|
LIST OTWARTY DO PANI PROKURATOR DANUTY GRZYBOWSKIEJ
Bełchatów dn.19.01.2010r.
Dotyczy:
- udzielonego wywiadu dla gazety POLSKA THE TIMES „Dziennik Łódzki”
Szanowna Pani Prokurator!
Jestem obywatelem szanującym prawo i przestrzegającym zasad ustrojowych
wolnej Rzeczpospolitej, nigdy nie wypowiadałem się publicznie o szczegółach
i sposobie prowadzenia postępowania które jest przedmiotem rozstrzygnięć
przez instytucje wymiaru sprawiedliwości, które w tym celu zostały powołane.
Pomimo różnych ukazujących się spekulacji medialnych, często będąc poniżanym,
upokarzanym i obdzieranym z ludzkiej godności, to nigdy nie dopuściłem się
publicznych zniewag i oskarżeń kogokolwiek, ani też nigdy nie ujawniłem żadnych
informacji które mogłyby zakłócić przebieg postępowania. Zawsze korzystałem
wyłącznie z przysługujących mi praw do składania zeznań, wniosków
dowodowych i wnoszenia środków odwoławczych na zapadające w pośpiechu
postanowienia śledczych, prokuratury lub sądu, okazując w ten sposób
zaufanie i szacunek dla Polskiego Wymiaru Sprawiedliwości.
Pomimo wielu rażących
nieprawidłowości i uchybień jakich dopuścili się śledczy z Bełchatowa,
podczas prowadzenia postępowania w głośnej sprawie dotyczącej mojej osoby,
nigdy nie uległem żadnym szantażom ani prowokacjom medialnym. Tym sposobem
chciałem umożliwić by śledczy mogli swobodnie i rzetelnie przeprowadzić
wszelkie czynności dochodzeniowo-śledcze. Jednak artykuł który się ukazał
w gazecie POLSKA THE TIMES „Dziennik Łódzki” w dniu 4 stycznia 2010 r.
zatytułowany „Radny wpadł gdy grał”
u góry w nadtytule czytamy
„Kazimierz S., były radny, grał na automatach, wrzucając monetę, przywiązaną
do sznurka, bardzo poważnie mnie zaniepokoił, którego skutki odczułem
bardzo boleśnie zarówno wśród swoich najbliższych, jak też w zakładzie
pracy i środowiskach społeczno politycznych. Publikacja ta w najwyższym
stopniu naruszyła moje dobra osobiste, jakimi są, cześć, dobre imię i godność
osobista, wywołała też kolejną sensację medialną na skalę ogólnopolską.
Nic w tym nie byłoby bulwersującego
ani szokującego, ponieważ gazeta ta słynie z publikacji kłamliwych artykułów
wzbudzających sensację medialną wobec mojej osoby, lecz bulwersujące i w
najwyższym stopniu niepokojące, i naganne, jest to, że informacji o toczącym
się postępowaniu, udziela dziennikarzowi osobiście prokurator, wymieniona z
imienia i nazwiska przez redaktora gazety. Dla uwiarygodnienia tekstu w artykule
tym zostało zamieszczone bardzo czytelne, kolorowe zdjęcie z podobizną
prokurator siedzącą nad aktami sprawy.
Dlatego, ze względu na
upublicznienie sprawy i ujawnienie danych osobowych które pozwoliły na
identyfikację wizerunku mojej osoby, postanowiłem zwrócić się w formie
listu otwartego, by Pani Prokurator potwierdziła lub zaprzeczyła tym
informacjom.
Jeśli Pani Prokurator się z
nimi nie utożsamia, to liczę na to, że z mocy sprawującego urzędu, szanując
jego powagę, wystąpi Pani również ze stosownym aktem oskarżenia wobec
redaktora Grzegorza Maliszewskiego, który powołując się na Panią
Prokurator, opublikował zabroniony dla dziennikarza artykuł dotyczący osoby
przeciwko której toczy się postępowanie, określając w nim górną granicę
kary jaką mam otrzymać za rzekomo popełnione przestępstwa jakich miałem się
dopuścić. Kategorycznie zabrania tego art. 13 ustawy z dnia 26 stycznia 1984
r. - Prawo prasowe. Przestępstwo te na mocy art. 241
§ 1 i 266 § 1 k.k. podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności
albo pozbawienia wolności do lat 2, ściganie następuje z urzędu na wniosek
pokrzywdzonego.
Jeśli zaś, Pani Prokurator
udzieliła takich informacji i potwierdza ich prawdziwość, to nastąpił poważny
problem natury prawnej, mamy do czynienia z bardzo niebezpieczną instytucją kłamstwa
i niesprawiedliwości, gdzie urząd ten sprawowany jest w ochronie działalności
przestępczej. Sprawą powinny zająć się instytucje sprawujące nadzór nad
działalnością Prokuratury Rejonowej w Bełchatowie, oraz Rzecznik Praw
Obywatelskich, Sejmowa Komisja Praworządności i Praw Człowieka, jak również
samorządy gmin i powiatu które są w zasięgu działalności podległej Pani
prokuratury. Prokurator nie jest wyrocznią i nie ma prawa określać wyroku
jaki zapadnie w sądzie przed zakończeniem postępowania i ogłoszeniem
prawomocnego wyroku.
W Polskim prawodawstwie obowiązuje
święta zasada domniemania niewinności, która niewątpliwie została złamana.
Odnosząc się do informacji
zawartych w gazecie, stwierdzam że są one nieprawdziwe, wręcz obrzydliwie kłamliwe.
Otóż nikt mnie nie przyłapał na gorącym
uczynku podczas wrzucania monety na sznurku, bo nic takiego nie miało miejsca.
Nie ma również w całym materiale dowodowym, zgromadzonym przez
funkcjonariuszy śledczych, żadnych nagrań które by to mogły potwierdzić.
Wycinek nagrania który został uznany za niepodważalny dowód, stwierdza zupełnie
co innego. Materiał dowodowy jest oparty wyłącznie na domysłach i zeznaniach
Arkadiusza C., oraz Pawła K. którzy prowadzili działalność przestępczą,
polegającą na wstawianiu automatów do gier hazardowych niezgodnie z ich
przeznaczeniem i w miejscach do tego
niedozwolonych, a więc wbrew
przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych. Przestępstwa
te, są zaliczane do grupy przestępstw o
bardzo wysokiej szkodliwości społecznej i ścigane są na mocy przepisów
prawa określonych w art. 107,
107 a
, 109, 110 i 111 §1 Kodeksu karno skarbowego. Materiał dowodowy na popełnianie
w/w przestępstw, istnieje również w aktach sprawy i według mnie, jest
niepodważalny.
Dzisiaj podczas ujawniania kulisów
tzw. afery hazardowej, niemalże każdy Polak wie, że wszystkie automaty do
gry, wstawiane do barów jako automaty o niskich wygranych są przeprogramowane
i nie spełniają wymogów określonych w ustawie. Śledztwo prowadzone pod
nadzorem Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku, przez tamtejsze CBŚ, dowiodło
na podstawie skonfiskowanych ponad 300 automatów do
gier, w tym z województwa łódzkiego, że wszystkie tzw. „jednoręcy
bandyci” wstawiane są w celach przestępczych. Żaden z automatów poddanych
szczegółowej kontroli nie spełniał wymogów ustawowych, a więc nie był
automatem o niskich wygranych.
Certyfikaty wydawane na
legalizację tych automatów były sfałszowane, czego konsekwencją było
aresztowanie i postawienie zarzutów osobom z Łódzkiej uczelni zajmujących się
wystawianiem fałszywych certyfikatów. Automat taki zgodnie z ustawą może wypłacić
jednorazowo najwyżej do 15 EURO, (w przeliczeniu na PLN ok. 60 zł.) natomiast
jednorazowa operacja podczas gry, (jedno przyciśniecie przycisku START) nie może
przekroczyć 0,07 EURO (ok. 0,30 zł). Wszyscy odwiedzający bary i lokale
gastronomiczne w których stoją automaty do gry wiedzą że rzeczywistość
jest inna. Automaty do gry wstawiane i obsługiwane przez Arkadiusza C. i Pawła
K. kilkadziesiąt razy przewyższają dopuszczalne ustawowo normy. By to
sprawdzić i udokumentować wystarczyło wrzucić banknot lub kilka monet w
bilonie i uruchomić automat do gry wybierając najwyższą stawkę, suma
pozostająca na liczniku po przyciśnięciu przycisku START pozwoli określić górną
granicę stawki, jaką faktycznie automat pobiera. Do śledczych z Bełchatowa
jednak takie argumenty nie docierają, twierdząc że nią są fachowcami od
automatów. Zasadne więc było uwzględnić wniosek podejrzanego o
przeprowadzenie ekspertyzy, czy automaty były o niskich wygranych, czy też
wysokich, i czy w ogóle jest możliwość dokonania takiego przestępstwa jakie
mi się zarzuca.
Pomimo bardzo dobrze
zorganizowanej ochrony tej przestępczej działalności, przez funkcjonariuszy,
oraz kradzieży mi rejestratora wideo i kart pamięci na których miałem
zapisane dowody potwierdzające popełnianie przestępstw, to i tak jestem w
stanie to udowodnić przed niezawisłym wymiarem sprawiedliwości. Zdołałem
zebrać nowy materiał dowodowy, który potwierdza popełnianie tych przestępstw
i częściowo ujawnia chroniących je funkcjonariuszy. Jeśli te dowody okażą
się niewystarczające, to dodatkowo przedstawię świadków potwierdzających
że takie przestępstwa miały miejsce, o ile dana mi będzie taka możliwość.
Nie ma też w moich zeznaniach stwierdzenia że wielokrotnie grałem i nie udało
mi się wygrać, co miało być podstawą do wszczęcia a następnie umorzenia
jednego ze śledztw, dotyczących przestępstw dokonywanych przez Arkadiusza C.,
wręcz przeciwnie w zeznaniach moich są zawarte informację mówiące o zdarzających
się wysokich wygranych, które nie zawsze były mi wypłacane. Dlatego zająłem
się udokumentowaniem popełnianych przestępstw przez Arkadiusza C.
Wszystkie więc podane informacje w gazecie są jednym wielkim
obrzydliwym kłamstwem i socjotechniczną manipulacją, mającą na celu wyłącznie
upokarzanie mnie i poniżanie w oczach opinii publicznej. Zbliżają się wybory
więc trzeba „przetrącić kręgosłup” i upokorzyć niebezpiecznego dla
skorumpowanych władz miasta Bełchatowa, Kazimierza Suchcickiego.
Otóż prokurator nie jest
gwiazdą medialną, ani wyrocznią, lecz działa w ramach ściśle określonego
prawa.
Pozwolę sobie
przypomnieć Pani Prokurator o jej podstawowych obowiązkach wynikających
z ustawy.
- Art. 48. 1. Ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze. -
Prokurator jest zobowiązany zachować w tajemnicy okoliczności sprawy, o których
w postępowaniu przygotowawczym, a także poza jawną rozprawą sądową, powziął
wiadomość ze względu na swoje stanowisko prokuratora. Art. 44.1. Ustawy o prokuraturze mówi że: Prokurator jest obowiązany postępować zgodnie ze ślubowaniem
prokuratorskim oraz stale podnosić kwalifikacje zawodowe.
- Ust. 2 Prokurator powinien w służbie i poza służbą strzec powagi
sprawowanego urzędu i unikać wszystkiego, co mogłoby przynieść ujmę godności
prokuratora lub osłabić jego zaufanie do bezstronności.
Myślę że wymienione akty
prawne są wystarczająco czytelne i nie wymagają dalszych komentarzy. Dlatego
liczę na to, że Pani Prokurator na mocy swojego urzędu, położy kres
dalszemu łamaniu prawa przez dziennikarzy DŁ. Jak widać, łamanie prawa i
wszelkich zasad przyzwoitości, stało się główną wizytówką tego medium.
Wystarczy wspomnieć artykuł z 28 marca 2008 r. zatytułowany „Ze spraw
rodzinnych nie muszę się tłumaczyć” w którym autorka tekstu Magdalena
Buchalska wkracza w prywatną sferę życia niedozwoloną dla dziennikarza,
publikując przy tym ważne informacje które są przedmiotem rozstrzygnięć sądowych
przed orzeczeniem wyroku. Buchalska staje się jednocześnie wyrocznią, dokładnie
określając wyrok jaki za kilka dni zapadnie, przy udziale jednego z partyjnych
kolegów obecnego Prezydenta Miasta, który podstępnie został narzuconym
mediatorem w sprawie. Wszystkie następne artykuły rozpoczynały się, lub były
uzupełniane informacją, że radny Kazimierz Suchcicki znęcał się nad żoną
i dziećmi, co jest obrzydliwym kłamstwem. Stan faktyczny jest zupełnie inny,
nigdy nie znęcałem się nad swoimi dziećmi i wszyscy którzy mnie znają,
łącznie z sąsiadami, potwierdzą, że swoje dzieci zawsze kochałem, dbałem
i troszczyłem się o ich właściwy
rozwój, ucząc ich szacunku i miłości do drugiego człowieka i własnej
Ojczyzny Rzeczpospolitej Polski. Pomimo kryzysu wywołanego rozpadem związku małżeńskiego,
moje relacje z małoletnimi dziećmi są do obecnej chwili na bardzo dobrym
poziomie. Wyraz temu dawały wielokrotnie, przychodząc nawet na Sesję Rady
Miasta, lub biorąc udział wraz ze mną w uroczystościach patriotycznych, by w
ten sposób dać wyraz swojej miłości do ojca i powiedzieć że dziennikarze
którzy piszą tak obrzydliwe artykuły są kłamcami. Takie informacje jednak
nigdy nie zostały podane do publicznej wiadomości przez dziennikarzy DŁ. Gdy
wychodziłem z nimi na mównicę, to wraz z Prezydentem Miasta w pośpiechu
opuszczali salę obrad.
Do grona hien dziennikarskich dołączył
również Marcin Darda, publikując w dniu 18.08.2009
r. artykuł „Radny w sieci szanuje swojego penisa” ujawnił zastrzeżoną
nickiem prywatną wizytówkę zamieszczoną na portalu internetowym,
przedstawiając ją kłamliwie w sposób wzbudzający wyłącznie sensację
medialną. Otóż żaden fragment opisu, jaki zamieściłem na portalu, nie
zawierał słów o tak niskim poziomie intelektualnym jakie zostały
zamieszczone w tytule artykułu przez autora. Cały opis postanowiłem skopiować
i zamieścić na portalu internetowym „nasza klasa.pl”
Sprawa ta jest doskonale znana Pani Prokurator bo stosowny wniosek o ściganie
winnych popełnienia przestępstwa został przeze mnie skierowany do Prokuratury
Rejonowej w Bełchatowie.
Umorzone kolejne śledztwo przez
Prokuraturę, której Pani przewodniczy, nie świadczy dobrze o powadze tego urzędu
i równym traktowaniu wszystkich obywateli. Na mocy art. 7. Ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. O prokuraturze, -
Prokurator jest obowiązany do podejmowania działań określonych w ustawach,
kierując się zasadą bezstronności i równego traktowania wszystkich
obywateli.
Dlatego myślę że moje zażalenie
na odmowę wszczęcia dochodzenia, które przesłałem za potwierdzeniem
odbioru, będzie pozytywnie rozpatrzone przez Panią Prokurator i właściwy do
rozpoznania sprawy sąd. Jak już wcześniej wspominałem, naruszanie dóbr
osobistych chronionych prawem stało się normą i wizytówką tego medium,
dlatego nie zamierzam dalej komentować kłamliwych doniesień prasy brukowej
jaką stał się Dziennik Łódzki. Mam nadzieję że sprawy te będą
przedmiotem właściwych rozstrzygnięć sądowych. Liczę na to, że
Prokuratura Rejonowa w Bełchatowie którą Pani reprezentuje, sporządzi
odpowiedni akt oskarżenia i dopilnuje by sprawcy popełnienia przestępstwa
ponieśli konsekwencje wynikające z przepisów prawa, stosowne do popełnionych
czynów. Taki obowiązek nakłada na prokuratora wyżej wspomniany art.
7 Ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. O
prokuraturze, na mocy art. 10 § 1 i
art. 12 §1 i 2 Kodeksu Postępowania Karnego.
Szereg podjętych decyzji przez
Prokuraturę Rejonową w Bełchatowie,
które mogą mieć związek ze sprawą, są bardzo niepokojące i wymagają
weryfikacji. Wspomnę chociażby umorzenie śledztwa dotyczącego włamania się
do mojego mieszkania i kradzieży rejestratora wideo wraz z kartą pamięci z ważnymi
dla sprawy materiałami dowodowymi, gdzie nawet żadne czynności śledcze nie
zostały podjęte, czy też zaginięcie lub kradzież karty pamięci z telefonu
komórkowego podczas zatrzymania mnie przez funkcjonariuszy policji. Następnie,
umorzenie sprawy dotyczącej otrzymywanych gróźb karalnych w postaci wiadomości
tekstowych SMS na telefon komórkowy, między innymi „wycofaj to bo zginiesz,
zdechniesz” itp. Prokuratura nawet nie wystąpiła do operatora sieci komórkowej
o zabezpieczenie bilingów z nadsyłanych pogróżek. Jak więc można mówić o
równym traktowaniu obywateli, gdy jednych można bezkarnie poniżać, uwłaczać
ich godności, okradać i używać gróźb karalnych, a wobec innych stosuje się
ochronę prawną i środki przewidziane dla egzekwowania prawa?
Na koniec pragnę poinformować
Panią Prokurator, że nie straszne mi są żadne groźby więzieniem, ani
osadzenie w zakładzie psychiatrycznym, bo to już przeżywałem w okresie
PRL-u. Podczas przesłuchań przez funkcjonariuszy dawnej SB, gdy odczytywano mi
regułkę mówiącą o zagrożeniach pozbawieniem wolności od lat 2 do 5, za
działalność w Solidarności, zawsze odpowiadałem (również regułką) że z
honorem odsiedzę, nie pięć, lecz dziesięć lat więzienia dla WOLNOŚCI
RZECZPOSPOLITEJ POLSKI.
Jeśli tak ma wyglądać w
ocenie Pani Prokurator sprawiedliwość i poszanowanie prawa, to proszę o najwyższy
wymiar kary przewidziany dla przestępców kryminalnych. Dla obrony ludzkiej
godności i praworządności Polskiego Wymiaru Sprawiedliwości, odsiedzę wyrok
nie 8, lecz 16 lat pozbawienia wolności.
Na 30 rocznicę ogłoszenia stanu wojennego, proponuję 30 lat więzienia albo
łagrów. Nie chcę być już dłużej nękany psychicznie i fizycznie, więc każda
inna kara będzie dla mnie nagrodą.
Na gmachu Sądu Najwyższego w
Warszawie, jeden z kilkudziesięciu napisów głosi „Osądzę waszą
sprawiedliwość” napis ten widniał na ścianie trybunałów w dawnej Polsce.
Głęboko wierzę że ta
sprawiedliwość, okazywana wobec mojej osoby, też będzie kiedyś osądzona.
Łączę wyrazy szacunku.
Kazimierz Suchcicki.
Tematy w dziale dla
inteligentnych:
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA
Polecam
sprawy poruszane w działach:
SĄDY
PROKURATURA
ADWOKATURA
POLITYKA
PRAWO
INTERWENCJE
- sprawy czytelników
"AFERY
PRAWA"
Niezależne
Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których
celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA
|
uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
- Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy
za przysłane teksty opinie i informacje.
|
WSZYSTKICH
INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST
ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
| Komentuje: Kazimierz |
2010-02-06 |
| Dziękuję za zainteresowanie się tekstem i za wiele trafnych komentarzy. Afera hazardowa jest doskonale chroniona przez spec służby,prokuratorów i sędziów, mam na to niezbite dowody. Cała Komisja hazardowa to tylko zasłona dymna by ten nielegalny biznes mógł się rozwijać w niezakłócony sposób. Stoją za tym służby specjalne, prokuratorzy i sędziowie. Do obecnej chwili nielegalny biznes Sobiesiaka, Jaskierni i innych, rozwija się i przynosi miliardowe zyski przestępcom, pod doskonałą ochroną funkcjonariuszy Wymiaru Sprawiedliwości. Dla zainteresowanych podaję swój E-mail kazimierzsuchcicki@interia.pl |
| |
|
| Komentuje: staly czytelnik |
2010-02-06 |
| Red. Zdzislawie! Apeluje do zamieszczanie nowych textow red. ZYGMUNTA JANA PRUSIŃSKIEGO!!! Bardzo brakuje bowiem dobrych artykulow!!! |
| |
|
| Komentuje: |
2010-02-05 |
| W Opolu jeden się wkurzył i wypalił kwasem oczy sędzinie albo prokuratorce. Zaczęło sie... |
| |
|
| Komentuje: |
2010-02-05 |
| rządamy legalizacji natychmiast podsłuchów osób publicznych. K.C. daje 10% znaleźnego. Jak wykryjecie łapówki i czarną kasę czarnych to uczciwie macie zarobione miliony tak jest w Niemczech, Danii, Belgi nie potrzeba policji. ot co w tydzień czasu porządeczek z togowcami i biurwami. |
| |
|
| Komentuje: |
2010-02-05 |
| Dopiero teraz znalazłem waszą stronę.Gratuluję !!!
Opisywane przez Was przypadki istnienia dobrze zorganizowanej "mafii" lokalnej widoczne są gołym okiem w miastach np.Radomiu gdzie towarzysko biznesowy układ sędziowsko prokuratorsko-pseudonaukowy (politechnika radomska) robi co chce.Umarzane są sprawy nawet za 1,5 mln zł mimo ze dowody s,a bezsporne i istnieje raport NIK.Fałszowane są nawet dokumenty profesorskie wydane przez Prezydenta RP !!!
Wszystko jest umarzane a Ci co o tym mówią straszeni są sądami ,prokuratorami.W najbliższym czasie opiszemy jak zachowują się prokuratorzy i Sądy i Rektor .Kto ma z kim powiązania z detalami zostaną opisame wszystkie sprawy z udziałem polityków i nawet służb specjalnych.. |
| |
|
| Komentuje: czyt. AP |
2010-02-04 |
| Panie Mirosławie, w Polsce ta pani prokurator może spać spokojnie. ________
W trakcie dzisiejszej konferencji Minister Krzysztof Kwiatkowski przedstawił także przygotowane na jego polecenie zmiany w Kodeksie karnym odnoszące się do kwestii rozpowszechniania bez zezwolenia informacji z postępowania przygotowawczego (art. 241 kk).
- Powodem tej inicjatywy jest moje i moich współpracowników przekonanie, że nie mogą się powtarzać sytuacje, kiedy podanie informacji w żaden sposób nie szkodzącej postępowaniu karnemu, a jednocześnie realizujące cele informacyjne, było przestępstwem. Po zmianie nie popełni przestępstwa ten, który w obronie społecznie uzasadnionego interesu rozpowszechni/ujawni wiadomości z postępowania, które nie spowodują istotnego utrudnienia postępowania i nie narażą na szkodę prawnie chronionego interesu uczestnika tego postępowania – powiedział Minister Krzysztof Kwiatkowski. - Jestem głęboko przekonany, że proponowana zmiana tego przepisu zapewni skuteczne wyeliminowanie sytuacji, polegających na pociąganiu do odpowiedzialności karnej dziennikarzy, którzy w dobrze pojętym interesie publicznym, informują o ustaleniach w postępowaniach przygotowawczych – dodał.
Poza zmianami dotyczącymi art. 241 Kodeksu karnego, Minister Sprawiedliwości zapowiedział, że jego wolą jest aby polski parlament ponownie zajął się nowelizacją art. 212 i 213 Kodeksu karnego, czyli przepisów które od lat budzą niezwykle silne emocje nie tylko wśród dziennikarzy. Warto przypomnieć, że przygotowana w Ministerstwie Sprawiedliwości tzw. duża nowelizacja Kodeksu karnego przewidywała zmiany przepisów odnoszących się właśnie do przestępstwa zniesławienia.
Pierwsza zmiana polegała na dostosowaniu treści art. 213 § 2 k.k., określającego warunki legalności czynu mającego charakter zniesławienia (a więc przesłanki kontratypu dozwolonej krytyki), do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 maja 2008 r., SK 43/05, w którym Trybunał stwierdził m.in., że: „art. 213 § 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, ze zm.), w zakresie odnoszącym się do przestępstwa z art. 212 § 2 kodeksu karnego w części obejmującej zwrot "służący obronie społecznie uzasadnionego interesu", gdy zarzut dotyczy postępowania osób pełniących funkcje publiczne, jest niezgodny z art. 14 oraz art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.”
Druga zmiana polegała na uchyleniu art. 212 § 2 k.k., określającego kwalifikowany typ przestępstwa zniesławienia (obejmujący wypadki, gdy zniesławienie jest dokonane za pomocą środków masowego komunikowania (obecnie zagrożony karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2), przy jednoczesnej zmianie zagrożenia ustawowego za podstawowy typ zniesławienia, określony w art. 212 § 1 k.k. (obecnie zagrożony grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku), który według projektu miał być zagrożony wyłącznie karami grzywny i ograniczenia wolności.
- Niestety, w trakcie prac legislacyjnych, parlamentarzyści – w tym ci, którzy w ostatnim czasie ostro krytykowali prokuraturę za ściganie dziennikarzy, a tym samym za walkę z wolnością słowa, nie zgodzili się na zaproponowane przez nas zmiany – przypomniał Minister. - Mam nadzieję, że tym razem przygotowane przez nas zmiany w Kodeksie karnym spotkają się z większą aprobatą posłanek i posłów, którym – jak zapewniają – na sercu leży wolność słowa – dodał.
W dzisiejszej konferencji prasowej – poza Ministrem Krzysztofem Kwiatkowskim – uczestniczyli także: Prokurator Krajowy – Edward Zalewski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości – Zbigniew Wrona oraz Zastępca Dyrektora Departamentu Legislacyjno – Prawnego – Grażyna Stanek.(informacja z www.ms.gov.pl)
|
| |
|
| Komentuje: Mirek |
2010-02-04 |
| Nie dziwię się reakcji pani prokurator, poruszył Pan bardzo niebezpieczny temat dotyczący bardzo dobrze zorganizowanych grup przestępczych, mających swoje struktury w całym kraju. Ten biznes jest chroniony nawet przez służby specjalne. Gratuluję odwagi Panu i bardzo fachowo napisanego tekstu. W normalnym kraju to ta pani prokurator poleciałaby z hukiem. W tym wypadku nie wykluczone że ona wypełnia polecenia swoich zwierzchników. Jeszcze raz gratuluję i pozdrawiam. |
| |
|
[1] 2
|