|
Brak odpowiedzialności za błędy, niekompetencja lekarzy czy
przemoc poszkodowanych pacjentów? - po co lekarzom ich rzecznik?
Wobec informacji o planach powołania Rzeczników Lekarzy przez
Izby Lekarskie, dla przeciwdziałania agresywnym publikacjom
mediów i pacjentów np:
zwracam uwagę, iż:
1. W ostatnich latach nastąpił wzrost poziomu agresji życia
publicznego.
Ten proces nie dotyczy tylko lekarzy, lecz wielu zawodów i dziedzin
życia społecznego jak choćby prawo, administracja czy polityka.
Wykonywanie zawodu zaufania publicznego, skutkuje szerokim obserwowaniem
i komentowaniem działań, a w konsekwencji zmniejsza to prywatność
osób
wykonujących ten zawód i naraża je na ataki.
Trudno wymagać by prywatność lekarza była tak chroniona jak
przeciętnego
obywatela i bardziej niż prywatność publicysty, radnego czy ministra.
Publikowane zarzuty czasem są zasadne a czasem nie.
Wzrost agresji jest zazwyczaj wynikiem niezadowolenia społecznego.
Mimo tego niezadowolenia, apelować należy o umiar i zachowanie
cywilizowanych form.
2. Izby Lekarskie działając w oparciu o ustawę o Izbach Lekarskich,
zostały powołane na podstawie art. 17 par. 1 Konstytucji :
"W drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe, reprezentujące
osoby
wykonujące zawody zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad
należytym
wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego
ochrony."
Aby sprawować "pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów w
granicach interesu publicznego i dla jego ochrony", powołano sądy
lekarskie, dając korporacji prawo orzekania i rozstrzygania o
konfliktach
pomiędzy lekarzami, a resztą społeczeństwa w sprawach dotyczących
leczenia.
Już sama koncepcja powołania Rzeczników Lekarza, przez Izby Lekarskie,
dla bronienia lekarzy, nawet przed zbyt agresywnymi zarzutami, podważa
bezstronność korporacji, jako uprawnionej do rozstrzygania konfliktów
w sprawach o błędy lekarskie.
Jeśli środowisko lekarskie uzna, iż taka instytucja jak Rzecznik
Lekarza
jest rzeczywiście potrzebna i jej powstanie da więcej pożytku niż szkód,
apeluję o inne jej umiejscowienie. Nie przy Izbach a np. przy Związku
Zawodowym Lekarzy czy przy jakimś stowarzyszeniu.
dr Adam Sandauer
honorowy przewodniczący Stowarzyszenia
Primum Non Nocere
Tematy w dziale dla
inteligentnych:
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA
Polecam
sprawy poruszane w działach:
SĄDY
PROKURATURA
ADWOKATURA
POLITYKA
PRAWO
INTERWENCJE
- sprawy czytelników
"AFERY
PRAWA"
Niezależne
Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których
celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA
|
uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
- Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy
za przysłane teksty opinie i informacje.
|
WSZYSTKICH
INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST
ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
| Komentuje: MARIANNA JAROMSKA |
2010-02-07 |
| primum non nocere nie może leczenie szkodzić więcej niż choroba - piętnować czy dyskredytować, niszczyć zdrowie i szacunek, powiedzmy prawdę - kto jest pokrzywdzony i uznać, że niewinni pacjenci wykańczani dodatkowo za to, że upominają się o słuszne prawa, którym odebrano nieraz wszystko, nie tylko szacowni lekarze mają godność i prawo do życia- a potem pokazowe procesy kozłów ofiarnych z tej czy z drugiej strony, katharsis, czy już znowu trzeba ze świecą szukać człowieka...w lekarzu czy pacjencie -czy tylko interesy, zemsty, załatwianie, błędy..jak tak może być - takie zło bezkarne. Ja staram się - dbam oto aby każdy człowiek miał prawo do lepszego życia a nie jak w dziczy barbarzyństwa. A co ty robisz dla dobra wspólnego / - może bijesz i zamykasz w psychuszce za prawdę-? |
| |
|
[1]
|